Jak rozpoznać fikcyjne konta na Facebooku

sprzatanie magazynow 750x200 042016

Ponad 10 lat istnienia serwisu Facebook pokazały, jak wielką mocą dysponuje internet. Liczba osób, która używa tego narzędzia już od dawna liczona jest w setkach milionów. Ludzie z całego świata wymieniają się terabajtami informacji, zdjęć i filmów wideo o każdej porze. Największą zaletą serwisu założonego przez Marka Zuckerberga jest przede wszystkim możliwość pokonania granic terytorialnych i dotarcia do drugiej osoby, znajdującej się w dowolnym miejscu globu. Niemniej, pomimo wielu korzyści, Facebook niesie za sobą również mnóstwo zagrożeń. Jednym z nich są z pewnością miliony fikcyjnych kont, które posłużyć mogą zarówno do niewinnego marketingu, ale również do wyciągnięcia od nas ważnych informacji czy zainfekowania naszego komputera.

Uwaga na piękne kobiety!

Podstawowe zagrożenie, wynikające z nieprawdziwych kont, związane jest z tym, iż nie wiemy, kto się pod nimi ukrywa. Często są to ludzie, którzy zalewają nasze skrzynki tzw. "spamem", ale znane są także przypadki podszywania się oszustów pod istniejące osoby w celu wyłudzenia pieniędzy bądź wysłania zainfekowanych plików.

W jaki więc sposób rozpoznać, iż pisząca do nas osoba korzysta z fikcyjnego konta?

Jeden, sprawdzony sposób niestety nie istnieje. Możemy jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów, które będą dowodem na to, iż możemy mieć do czynienia z oszustem. Prawdziwość tych spostrzeżeń potwierdzona została licznymi badaniami (można w tym miejscu wymienić chociażby analizy firmy Barracuda Labs).

Podstawową cechą fikcyjnych kont jest wybór płci żeńskiej. Dodatkowo, aby zachęcić męską część odbiorców, w galerii umieszczane zostają zachęcające, półnagie zdjęcia rzekomej właścicielki profilu. Pierwszym, co możemy zrobić, to umieszczenie tychże fotografii w wyszukiwarce internetowej, aby sprawdzić, czy nie przedstawiają one postaci ze świata mediów bądź nie pochodzą z płatnych serwisów ze zdjęciami. Kolejnym znakiem ostrzegawczym może być dla nas liczba znajomych. Często bowiem fikcyjne konta mogą poszczycić się mnóstwem przyjaciół, pochodzących z każdej szerokości geograficznej. Związane jest to z tym, iż ich właściciele wysyłają mnóstwo zaproszeń, które w pewnej części są akceptowane.

Pokaż, co masz na ścianie

Czasem jednak, zamiast filtrować internet w poszukiwaniu zdjęć naszej nowej znajomej bądź analizować liczbę i zróżnicowanie posiadanych przez nią znajomych, wystarczy jedynie rzucić okiem na tablicę takiej osoby. Często bowiem zwykła, ludzka aktywność, która nie jest związana z promocją określonych produktów lub zwykłym podlinkowywaniem artykułów, jest praktycznie zerowa. Nie uświadczymy również w takim profilu szczegółowych informacji na temat ewentualnych zainteresowań, miejsca zatrudnienia czy ulubionych filmów. Skrupulatne wypełnianie podobnych informacji jest dla potencjalnego oszusta niezwykle czasochłonne, co oczywiście sprawia, iż przygotowanie kilkunastu fikcyjnych kont staje się nieopłacalne.

Aktywność oszusta, poza wysyłaniem wielu prywatnych wiadomości, związana jest również z masowym "tagowaniem" znajomych na zdjęciach, pomimo tego, iż na nich nie występują. Powód takich praktyk jest niezwykle prosty. Czym bowiem więcej otagowanych zdjęć, tym częściej będą one pojawiać się na stronie potencjalnej ofiary, która w końcu może nawiązać z oszustem kontakt.

Jeżeli więc atrakcyjna blondynka, posiadająca tysiące znajomych, z którymi nie utrzymuje żadnych publicznych relacji, stara się zachęcić nas do rozmowy, powinna nam się natychmiast zapalić czerwona lampka. Często również bywa tak, iż różnoracy oszuści, próbując wyłudzić pożyczkę, podszywają się pod naszych znajomych, niejako kopiując ich dane osobowe. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie skontaktowanie się z potrzebującym osobiście, co z pewnością uratuje nas przed podjęciem niewłaściwej decyzji.


Tags: facebook social media fikcyjne konta